Rehabilitacja niepełnosprawnych dzieci w Gruzji

Wybierz kwotę darowizny:

 

Gruzja to kraj w którym ciągle jeszcze osoby chore i niepełnosprawne pozostają na marginesie życia społecznego. Chore i niepełnosprawne dzieci są najbardziej bezbronne, a ich życie i przyszłość są w zupełności zależne od innych ludzi. Rodzice dotknięci niejednokrotnie wielką biedą nie są w stanie zapewnić im odpowiednich warunków rozwoju, czy potrzebnego leczenia i opieki. Misja Kamiliańska dociera do osób potrzebujących i chorych niosąc im pomoc i jeśli tylko to możliwe ulgę w cierpieniu. Dzięki życzliwości i wsparciu ludzi, którzy chcą pomagać najuboższym w 2015 r. udało się rozpocząć projekt rehabilitacji niepełnosprawnych dzieci. W ramach projektu już od ponad dwóch lat chore dzieci korzystają z rehabilitacji i terapii z logopedą w Centrum św. Kamila w Tbilisi, a także z transportu do ośrodka.

Obecnie w projekcie bierze udział pięć osób. Chcemy Wam przybliżyć historię każdej z nich i prosić o finansowe wsparcie, które w całości przeznaczone zostanie na dalszą rehabilitację.

Zobacz jak możemy im pomóc  w akcji – > „Podaruj kilometr”

 

 

vaza2VAŻA

Poznajcie Vażę, wesołego 8 latka, który od urodzenia cierpi na dziecięce porażenie mózgowe. Mieszka z mamą i młodszym bratem. Warunki życiowe rodziny są bardzo trudne, do niedawna zajmowali jeden pokój, korzystając w budynku stanowiącym zlepek małych pomieszczeń, które co raz ktoś dobudowywał.  Żeby dojść do pokoju zajmowanego przez Vażę i jego mamę trzeba było przejść przez kurnik oraz pokonać bardzo strome schody. Chłopiec ze względu na swoją niepełnosprawność nie był w stanie ich pokonać. Uniemożliwiało mu to samodzielne opuszczenie mieszkania. Dla jego mamy z czasem stało się bardzo uciążliwe codzienne wnoszenie i znoszenie coraz większego i cięższego chłopca po schodach. Kilka miesięcy temu kuzyn widząc bardzo trudno sytuację Vaży i jego mamy podarował im kawałek ziemi, na obrzeżach Tbilisi.

Z pomocą bardzo życzliwych sąsiadów i jednej z gruzińskich firm, która poznała historię Vaży udało się postawić mały budynek. Obecnie jest on w surowym stanie. Jest nieotynkowane, niewydzielone są żadne ściany ani ścianki działowe, podłoga jest tylko prowizoryczna. Nie ma żadnego sprzętu, ogrzewania, piecyka. W budynku nie ma wody. Całe wyposażenie „domu” stanowią dwa łóżka, kredens, kilka szafek, stół i kilka krzeseł.  Rodzina już zamieszkuje ten budynek jednak ich sytuacja finansowa uniemożliwia jakiekolwiek dalsze działania celem jego ukończenia. Rodzina otrzymuje 200 lari (ok. 340 zł) pomocy socjalnej i 100 lari (ok. 170 zł) renty dla chłopca.

 

vaza_logopedia vaza1-2 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

NIKO

Nikolosi ma 12 lat i cierpi na dziecięce porażenie mózgowe. Mieszka z mamą, która samotnie się nim zajmuje. Niko porusza się na wózku inwalidzkim, a jego stopień niepełnosprawności intelektualnej jest wysoki. Ojciec porzucił rodzinę dawno temu i bardzo rzadko kontaktuje się z synem. Mimo, że w ogóle nie bierze udziału w wychowaniu chłopca i jak mówi mama, nigdy nie przyniósł mu nawet kilku cukierków, Nikolosi bardzo kocha ojca i jest spragniony kontaktu z nim. Zawsze z  radością reaguje na każdy jego telefon, czy wizytę. Nikolosi nie chodzi do szkoły. Mama nie jest w stanie zawozić go do szkoły autobusem ani metrem, nie stać ich na wynajęcie taksówski. Chłopiec objęty jest więc nauczaniem specjalnym w domu, pięć razy w miesiącu do domu przychodzi nauczyciel. To jednak bardzo mało. Większość czasu Niko spędza z mamą w domu i ma bardzo znikomy kontakt z rówieśnikami. Chłopiec otrzymuje 180 lari renty, a jego mama 108 lari pomocy socjalnej, razem daje to kwotę ok. 490 zł. To cały miesięczny dochód rodziny.

Nikolosi od roku korzysta z bezpłatnej terapii w Centrum św. Kamila i z transportu do ośrodka. W ośrodku ma zapewnioną terapię z rehabilitantką Nino i terapię zajęciową. Nino stara się wzmocnić ręce chłopca i korygować jego postawę, aby nie postępowało skrzywienie kręgosłupa. Po rocznej terapii mama chłopca widzi pewne postępy. Kiedy Niko dobrze się czuje jest w stanie sam zejść z łóżka, próbuje też sam się podnosić i chwytać zabawki. Z uwagi na spastykę rąk sprawia mu to dużą trudność, jednak jest dzielny i nie poddaje się. Bardzo istotna jest dla chłopca terapia zajęciowa. Terapeutka poprzez różne gry, zabawy i za pomocą interaktywnych zabawek i pomocy terapeutycznych uaktywnia chłopca i uczy podstawowej komunikacji.

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

Koba
Bierze udział w projekcie rehabilitacji od początku jego istnienia czyli od przeszło dwóch lat. Koba cierpi na czterokończynowe porażenie mózgowe i epilepsję. Mieszka z mamą, która samotnie go wychowuje i sprawuje nad nim niemal całodobową opiekę. Mamę chłopca stać tylko na wynajęcie pokoju w mieszkaniu u obcej kobiety. Łazienka i kuchnia pozostają do wspólnego użytku. Koba otrzymuje 180 lari renty (ok.250,00 zł), mama pracuje, jako sprzątaczka jeden lub dwa razy w tygodniu (jeśli uda jej się znaleźć kogoś kto w tym czasie zajmie się Kobą). Rodzina żyje na skraju ubóstwa, stać ich właściwie tylko na jedzenie. ( po lewej zdjęcie Koby i jego Mamy)

Koba choć ma 18 lat z powodu choroby wygląda, jak małe dziecko. Bardzo cierpi, nie może przyjmować żadnych stałych pokarmów (mama najczęściej karmi go kaszą manną lub zmiksowanymi zupami). Ciało chłopca jest całkiem zdeformowane. W dużej mierze jest to wina zaniedbań w rehabilitacji i opiece nad chłopcem. Koba korzystał z rehabilitacji tylko we wczesnym dzieciństwie, później przez lata leżał w domu przyjmując jedynie lekarstwa na epilepsję. Kiedy go poznaliśmy nie mogliśmy pozostać obojętni na jego ogromne cierpienie.

W Centrum św. Kamila Koba korzysta z rehabilitacji i terapii z logopedą. Z uwagi na bardzo zaawansowany stopień niepełnosprawności chłopca potrzebna jest ciągła rehabilitacja i opieka specjalistów. Najważniejsze jest teraz aby oddalić w czasie progres choroby i przynieść ulgę Kobie. Mama Koby zauważyła, że rehabilitacja przyczyniła się do tego że zawsze bardzo napięte mięśnie chłopca nieco się rozluźniają, zwłaszcza kiedy leży. Z pomocą mamy może powoli rozprostować prawą rękę, która zawsze była podkurczona. Podczas zajęć z logopedą, terapeuta masuje twarz i buzię chlopca. Ma to na celu usprawnienie przełykania i przeżuwania. Mama Koby jest bardzo zadowolona z efektów terapii. Widzi znaczną poprawę, Koba coraz rzadziej dławi się jedzeniem i z większą łatwością może przełykać. Rehabilitacja w Centrum św. Kamila pełni również rolę socjalizacyjną. Ośrodek to jedyne miejsce gdzie Koba ma okazję spotkać swoich rówieśników. Całymi dniami pozostaje w domu sam z mamą, więc kontakt z innymi ludźmi jest nieoceniony.

 

 

 

Karen jest wesołym 8 letnim chłopcem. Urodził się zdrowy jednak w wieku dwóch lat bardzo poważnie zachorował. Zaczęło się od zapalenia płuc, w wyniku powikłań chłopiec przez kilka miesięcy walczył o życie. Mama wspomina, że nie było z nim wtedy żadnego kontaktu i rodzina z przerażniem patrzyła, jak jeszcze niedawno zdrowe dziecko niknie w oczach.  Po przebytej chorobie rozwój Karena stanął w miejscu. Chłopiec bardzo późno zaczął mówić i bardzo długo właściwie nie był w stanie samodzielnie chodzić.

Karen mieszka z rodzicami, babcią i młodszą siostrzyczką Lisi. Mama chłopca zajmuje się dziećmi a tato dorywczo pracuje. Stałym dochodem rodziny jest renta Karena, emerytura babci i pomoc socjalna, co daje łącznie kwotę ok. 800 zł na 5 osobową rodzinę miesięcznie.

Rehabilitacja Karena przynosi niesamowite efekty. Jeszcze półtora roku temu Karen nie mógł samodzielnie chodzić, a dzisiaj już to robi. Systematyczne ćwiczenia przyniosły bardzo dobre efekty. Rehabilitantka Laura z ostrożnością podchodzi jednak do sukcesów w rozwoju Karena. Zauważa, że jeśli jej podopieczny nie przychodzi przez tylko 2-3  tygodnie na zajęcia na przykład z powodu choroby czy świąt porusza się o wiele gorzej. Jesteśmy teraz w bardzo istotnym momencie. Mamy pierwsze sukcesy ale są one jeszcze na tyle świeże, że łatwo je będzie stracić. Prosimy o wsparcie dla Karena.

Sopo ma 25 lat, cierpi na dziecięce porażenie mózgowe i epilepsję. Mieszka w dwupokojowym mieszkaniu z mamą, babcią, bratem, jego żoną i trojgiem ich dzieci. Warunki życiowe rodziny są bardzo trudne. Nikt z rodziny nie pracuje, utrzymują się z pomocy socjalnej i renty, która przysługuje Sofiko. Sofiko z powodu swojej choroby nie mówi, nie porusza nogami. Jej stan w ostatnich latach pogorszył się, na co z pewnością miał wpływ brak rehabilitacji i odpowiedniej opieki medycznej. Dziewczyna spędzała całe dnie w domu, siedząc na wózku inwalidzkim i właściwie nic nie robiąc. Nigdy nie chodziła do żadnej szkoły, kontakt z innymi ludźmi ograniczał się jedynie do kontaktu z najbliższą rodziną. Sofiko bardzo potrzebowała rehabilitacji, jednak rodzina nie była w stanie jej tego zapewnić.

Przejazd do Centrum Rehabilitacji publicznymi środkami transportu przy obecnym stanie zdrowia dziewczyny jest niemożliwy. Sofo była w bardzo ciężkim stanie, zaczęła rehabilitację od podstawowych ćwiczeń. Krok po kroku rehabilitanci uczą ją nowych, prawidłowych wzorców ruchowych, korygują postawę, pracują nad wzmocnieniem kręgosłupa, mięśni. Ku naszej wielkiej radości, dzięki stałej opiece neuropatologa Sopo zaczęła pozytywnie reagować na leki na epilepsję, przez co ataki są coraz rzadsze i mniej dotkliwe, ustał też bardzo kłopotliwy ślinotok i zaburzenia snu. Bardzo istotne jest aby jak najdłużej kontynuować rehabilitację i proces leczenia, żeby nie zaprzepaścić osiągniętych sukcesów i stale poprawiać jakość życia Sopo niosąc tym samym ulgę w jej wielkim cierpieniu. Z dużym zadowoleniem obserwujemy też postępy w komunikowaniu się z dziewczyną. Sopo nie mówi, ale jest już w stanie odpowiadać na podstawowe pytania poprzez mimikę czy ruchy oczami.

Bardzo prosimy o pomoc finansową w opiece nad Sopo.

 

Mate ma 7 lat i cierpi na dziecięce porażenie mózgowe. Mieszka z mamą Nino, która ma 30 lat, starszą siostrą 12-letnią Marii i malutką 3 miesięczną siostrzyczką Nuzą. Ojciec zostawił rodzinę zaraz po tym jak Nuza przyszła na świat. Mimo bardzo trudnej sytuacji materialnej rodzina jest razem szczęśliwa i pełno w niej miłości i wzajemnej życzliwości. Mate bardzo potrzebuje rehabilitacji. Wierzymy, że praca z fizjoterapeutą pomoże chłopcu jak najlepiej funkcjonować i przyniesie mu ulgę w cierpieniu.

Bardzo prosimy o pomoc i umożliwienie Mate rozpoczęcia rehabilitacji, która może być drogą do lepszego życia dla chłopca.

 

 

Wesprzyj  ustawiając stałą wpłatę, całość przeznaczona będzie na dojazd na rehabilitację do Centrum oo. Kamilianów.  Wystarczy wejść na konto i ustawić zlecenie na dane:

Fundacja Pro Spe

ul. Jabłońskiego 7/7,

35-068 Rzeszów

Numery kont:

PLN: 74 1140 1225 0000 2343 2600 1001

EUR: 47 1140 1225 0000 2343 2600 1002

USD: 20 1140 1225 0000 2343 2600 1003

GBP: 90 1140 1225 0000 2343 2600 1004

AUD: 63 1140 1225 0000 2343 2600 1005

Przy przelewach z zagranicy należy wpisać numer rachunku w formacie IBAN:

PL74 1140 1225 0000 2343 2600 1001

Kod SWIFT: BREXPLPWRZE

 

Możesz skorzystać z blankietu wpłaty:

W razie wątpliwości lub pytań, nie wahaj się zadzwonić:

info@prospe.org tel.+ 48 797 55 55 01