Czasem marzenia odkładamy na półkę

Czasem marzenia odkładamy na półkę, bo wydają się nieosiągalne. Tak było ze mną i moim pragnieniem wyjazdu na misję zagraniczną. Pisałam do wielu organizacji – ale nigdy nie dostałam szansy na wolontariat międzynarodowy. 

Aż nagle wydarzyło się coś, czego już się nie spodziewałam. 

Fundacja Pro Spe, we współpracy z Misją Kamiliańską w Gruzji, zaprosiła mnie do Tbilisi, abym uczyła gruzińskich terapeutów terapii ABA i pracy z dziećmi ze spektrum autyzmu.

To spełnienie marzenia w najpiękniejszej formie – wyjazd na misję i praca w obszarze, do którego zostałam powołana. Bo marzenia naprawdę się spełniają – czasem wtedy, kiedy najmniej się tego spodziewamy.

…. A jak minęła mi podróż do Gruzji?

Była intensywna – pod każdym względem. Smaki, zapachy, kolory, ludzie – wszystko działało na zmysły, ale przede wszystkim na serce i głowę. Spotkałam tam osoby niezwykłe – zaangażowane, otwarte, odważne. I choć to tylko kilka dni, zostawiają ślad na długo.

Najbardziej poruszające było dla mnie to, że tak blisko granicy z Rosją, która prowadzi wyniszczającą wojnę, Polacy potrafią być symbolem solidarności, wsparcia i wspólnego działania – ponad podziałami, w imię dobra drugiego człowieka. Widziałam, jak katolicy, prawosławni i ateiści potrafią działać razem – bez potrzeby udowadniania, kto ma rację. Wspólnie niosą pomoc chorym, cierpiącym, dzieciom, rodzinom – w duchu nauki, która łączy, a nie dzieli.

Byłam tam jako psycholog, ale wróciłam też jako człowiek, który zobaczył, jak wiele można zrobić, gdy jest szacunek dla drugiego człowieka – niezależnie od języka, wiary czy narodowości. Taka podróż zostaje pod skórą.

„Miłość nie szuka słów, tylko czynów.” – św. Kamil de Lellis
I właśnie to miałam szczęście zobaczyć.

Monika Zielińska, Centrum Diagnozy i Terapii Zaburzeń Rozwojowych, Gdańsk