Niedziela Ad Gentes i przeżywanie Wielkiego Postu w Peru 2/2

Autor wpisu

Krzysztof

Data

mar 9, 2024

Kategorie

Nowością w mojej Parafii jest nabożeństwo Drogi Krzyżowej. Nabożeństwo dotąd nie znane. Do kościoła nikt by nie przyszedł, zatem postanowiłem wprowadzić ludzi na ulice. W każdy piątek Wielkiego Postu organizujemy Drogę Krzyżową w innej dzielnicy parafii. Niech będzie mi wolno podzielić się doświadczeniem z ostatniego piątku:

Czas Wielkiego Postu, choć w liturgii jest taki sam w całym Kościele, niemniej jednak sposób jego przeżywania nie ma nic wspólnego z Wielkim Postem w Polsce. Choć na misjach jestem już 10 lat – tak po ludzku – brakuje mi pięknych Gorzkich Żali i pasyjnego kazania, i Drogi Krzyżowej w ciszy i skupieniu. Brakuje mi wielkopostnych rekolekcji. No ale cóż, przecież Peru i peruwiańskie Andy to nie Polska. W tutejszej rzeczywistości nie istnieje coś takiego jak cisza, wyciszenie, czy skupienie. Ma się wrażenie, że trwa jeden wielki karnawał. Nabożeństwo Drogi Krzyżowej jest im całkowicie obce, nie zakorzeniło się jeszcze w ich pobożności, dlatego na drogę Krzyżową do kościoła nikt  nie przyjdzie. Jak wspomniałem wcześniej, postanowiłem zatem pójść do ludzi i w każdy piątek organizujemy Drogę Krzyżową w innej dzielnicy parafii. Doświadczenie tego nabożeństwa nie mieści się w głowie, dlatego jak poszedłem po raz pierwszy przeżyłem tzw. szok kulturowy (coś, co każdy misjonarz musi przeżyć w zetknięciu z nową rzeczywistością). Doświadczenie nieprawdopodobne, nie mające nic wspólnego z wielkopostnym nastrojem, powagą czy skupieniem z naszych polskich parafii. Nie da się opowiedzieć słowami tego, co się widzi. Slumsy, dzielnice biedoty, gwar, hałas, głośna muzyka, ktoś coś sprzedaje i wrzeszczy, stada dzikich psów, wrzask, rozwrzeszczane dzieci… istny cyrk. I w tym cyrku my – grupka wiernych z krzyżem, odprawiających Drogę Krzyżową. Dla wielu gapiów to coś nowego, sensacja, ciekawostka, zatem przychodzą popatrzeć, inni dołączają się i starają się uczestniczyć. Pomiędzy nami bawiące się w łapanego dzieci. Pod nogami gnój, błoto i góry śmieci. Dookoła ogromna niewiara i obojętność. I właśnie w takiej scenerii odprawiamy Drogę Krzyżową. I pierwsza myśl, która mi przyszła, że to właśnie za tych ludzi umarł Pan Jezus, ale oni o tym nie wiedzą. Druga myśl, że Pan Jezus jak dźwigał krzyż ulicami Jerozolimy wcale nie miał lepszej scenerii. Zatem Droga Krzyżówa w dzielnicach slumsów jest wydarzeniem nie do opisana. A na marginesie, to są jeszcze efekty specjalne: atak rozwścieczonych komarów, między czasie z dzieci przeskakują na nas pchły, pluskwy i nie wiem co… swędzi wszystko. Po powrocie do domu trzeba się solidnie myć, szorować i odkażać. I tak do kolejnego piątku.

Przekażpodatku

KRS: 0000 607 263
CEL SZCZEGÓŁOWY: KS. JACEK ŻYGAŁA PERU

Drodzy Bracia i Siostry, Ofiarodawcy i Dobroczyńcy! Dzieląc się skrawkiem wielkopostnego doświadczenia, jeszcze raz z serca dziękuję za wszelkie dobro, duchowe  i materialne wsparcie jakiego doznałem podczas styczniowego pobytu w Polsce. Ogarniam Was wszystkich moją modlitwą, i o modlitwę Was proszę. Życzę wszystkim, aby czas Wielkiego Postu był czasem prawdziwego nawrócenia i wewnętrznej przemiany, tak aby Chrystus mógł zmartwychwstać na nowo w nas wszystkich. Na drodze ku Zmartwychwstaniu, niech Bóg wszystkim błogosławi.

Ks. Jacek Żygała – Peru

Dane do przelewu krajowego:
PLN
: 74 1140 1225 0000 2343 2600 1001

Dane do przelewu:

Fundacja Pro Spe
ul. S. Jabłońskiego 7/7, 35-068 Rzeszów
tytuł przelewu „Darowizna ks. Jacek Żygała Peru”

Dane do przelewu zagranicznego:
EUR
: PL47 1140 1225 0000 2343 2600 1002
USD: PL20 1140 1225 0000 2343 2600 1003
GBP: PL90 1140 1225 0000 2343 2600 1004
AUD: PL63 1140 1225 0000 2343 2600 1005

 Dane do przelewu:

Fundacja Pro Spe
ul. S. Jabłońskiego 7/7, 35-068 Rzeszów
tytuł przelewu Darowizna ks. Jacek Żygała Peru
kod BIC/SWIFT mBanku: BREXPLPWRZE
Nazwa i adres banku odbiorcy przelewu:
mBank S.A. ul. Prosta 18, 00-850 Warszawa
SORT CODE/numer rozliczeniowy – 11402004

W razie pytań lub problemów prosimy o kontakt na numer telefonu: 797 555 501

Podobne posty

Jak ten czas szybko leci…!!!
Jak ten czas szybko leci…!!!

“Inny” – to nie znaczy, że gorszy czy lepszy… To po prostu inna kultura, inne patrzenie na drugiego człowieka; inne postrzeganie rzeczywistości i związanych z nią reguł. To inny wymiar ubóstwa, który niejednokrotnie przekracza granice człowieczeństwa

Duszpasterz dzieci i kapelan więzienia…w Papui-Nowej Gwinei
Duszpasterz dzieci i kapelan więzienia…w Papui-Nowej Gwinei

Pewnego razu po pijaku zabił on dziecko. Trafił do więzienia w Barawagi i po jakimś czasie zdołał z niego uciec (miał szczęście, ponieważ normalnie strażnicy strzelają do uciekinierów, aby zabić). Przez kilka miesięcy ukrywał się w lesie, ale z powodu wyrzutów sumienia planował samobójstwo. Ktoś mu doradził, aby odwiedził patera Łukasza.