Autor: Info

  • |

    Polskie smyki dzieciom z Afryki – edycja VII

    Zapraszamy do udziału w VII edycji akcji: „Polskie Smyki Dzieciom z Afryki” Nasza inicjatywa ma na celu zorganizowanie zbiórki środków higienicznych i przyborów szkolnych dla dzieci z Kamerunu i Republiki Środkowoafrykańskiej, które uczęszczają do szkół prowadzonych przez polskich Misjonarzy, współpracujących z Fundacją Pro Spe. Akcja ma na celu zaangażowanie polskich uczniów i ich rodziców w pomoc swoim rówieśnikom w Afryce i niesie ze sobą wiele korzyści. Dlatego do udziału w niej zapraszamy przede wszystkim dzieci,…

  • |

    Serce wiary i fundament nadziei w górach Prowincji Simbu

    Góry Prowincji Simbu w Papui-Nowej Gwinei to teren niezwykły – kraina wiecznej zieleni, stromych zboczy i chmur, które często osiadają w dolinach, odcinając lokalne wioski od reszty świata. W tym wymagającym krajobrazie, w mojej parafii Kerowagi, leży Bogo. Choć dla zewnętrznego obserwatora może wydawać się jedynie kropką na mapie, dla tysięcy mieszkańców jest to centrum życia, a dla misjonarza – miejsce, gdzie każdego dnia Ewangelia przybiera…

  • |

    DIMAKO I BERTOUA OAZY KAMERUŃSKIE

    Kiedy wróciliśmy do Duome z bp. Janem po Mszach rozesłania katechistów – a co ważne, także z darami składanymi podczas tych Eucharystii: gdaczącą kurą, jajkami, kozą na sznurku, niewielką świnią ze związanymi nogami, ogromnymi, nie do udźwignięcia kiściami bananów oraz wieloma innymi miejscowymi owocami i warzywami, których nawet nie potrafię nazwać – w Duome czekała już na mnie s. Virgilla z Dimako. To wciąż jazda na północ Kamerunu – w stronę Czadu albo przejścia granicznego z Republiką…

  • |

    PRZEZ SŁYNNĄ NGUÉLÉMENDOUKĘ…

    Wreszcie! Siostra Barbara dała mi prowadzić zakonną Toyotę Land Cruiser po wyboistej drodze z Essen do Nguélémendouki. Nie powiem, jest to jakieś wyzwanie, ale właśnie to chciałem zrobić – jechać po Kamerunie. Wiem, to śmieszne, ale zrozumcie faceta kochającego kierownicę. Nguélémendouka to ogromna misja – nie tylko kościół, ale także wielka szkoła średnia, budynki mieszczące coś na kształt świetlicy pełniącej rolę douczania dzieci oraz oczywiście misyjna przychodnia zdrowia z nieocenioną s. Assuntą, która od 28…

  • |

    Esseng – Całe życie wioski to misja

    Z powrotem przez Ayos do Esseng wiodła droga, która nigdy nie widziała asfaltu. Generalnie przejazd nią jest możliwy, ale tylko w porze suchej. Pora deszczowa, choć niezbędna do życia, odcina ludzi od podstawowej komunikacji między miasteczkami i wioskami. Jedynym transportem i sposobem poruszania się pozostają własne nogi. Dla nas, wygodnych Europejczyków, to przeszkoda budząca wielkie biadolenia i wręcz zwiastująca koniec świata, ale dla miejscowych to normalna codzienność – trzeba po prostu wstać…

  • |

    Essiengbot – las pełen tajemnic

    Niedaleko za Ayos skręciliśmy w stronę miasteczka, które swoją świetność miało już za sobą. Najbardziej tajemnicze w tej osadzie było to, że zbudowali ją Niemcy. Początkowo wzbudziło to we mnie zdziwienie, ale tak naprawdę… czemu miałbym się dziwić? W końcu Afryka była ewangelizowana zarówno przez katolików, jak i protestantów. Niezależnie od rodzaju chrześcijaństwa, duże znaczenie miało pochodzenie misjonarza – każdy przywoził swoje wychowanie, swoje naleciałości i porządek. Jak wspominały siostry, tak rzekomo…

  • |

    Jak Fundacja Pro Spe wsparła mieszkańców Zachodniego Brzegu Palestyny

    Kryzys humanitarny na Zachodnim Brzegu Palestyny w 2025 roku dotknął tysiące rodzin, które z dnia na dzień utraciły dostęp do podstawowych środków do życia. Ograniczona dostępność żywności, leków oraz bezpiecznego schronienia sprawiła, że pomoc humanitarna stała się nie tylko wsparciem, lecz warunkiem przetrwania. W odpowiedzi na te potrzeby Fundacja Pro Spe, dzięki wsparciu Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP w ramach programu „Pomoc humanitarna 2025 dla państw Bliskiego Wschodu”, zrealizowała projekt natychmiastowej pomocy…

  • Ayos – cudowny świat dziecka

    Ze stolicy Kamerunu siostry Dariusza i Amadeusza zabrały mnie do swojego królestwa misyjnego w Ayos. To niespełna dwie godziny drogi na zachód. Droga – o dziwo – była bardzo dobra. Dwa asfaltowe pasy i mnóstwo ciężarówek zmierzających z portu w Duali w głąb Czarnego Lądu albo w stronę przeciwną, z pustymi kontenerami, ewentualnie z bananami z północy. Dlaczego moje zdziwienie dobrą nawierzchnią drogi? Stąd, że gdy w kwietniu tego roku odwiedzałem Republikę Środkowoafrykańską, tam o takich…

  • KAMERUN – NAJWIĘKSZE MISJE POLAKÓW

    Droga do Kamerunu była długa, mierzona czasem zastanawiania się, czy to już pojechać w odwiedziny do polskich misjonarzy, czy jeszcze poczekać. Przez te kilka lat powtarzanych zaproszeń uzbierało się kilka projektów naszej Fundacji Pro Spe. Nie było się już co zastanawiać – trzeba było kupić bilet i polecieć. No dobra! Bilet kupiony, wiza wyrobiona, ubezpieczenie jest, żółta książeczka z Sanepidu gotowa od kilkunastu lat – Kamerun wymaga szczepień. Jedziemy!…